Czołgista

Rano to ja jestem raczej nie tego, w sensie że nie gwiazda socjogramu tylko długi start systemu. A ponieważ aktualnie przebywam na wakacjach, to rzeczony rozbieg ciągnie się w nieskończoność, bo w głowie dudni-echo-po-wczorajszej-studni-joł! i jakieś mroczki i skurcze i lodówka w oleju, któren był w nocy w tajemniczych okolicznościach eksplodował, uwalniając uwięzione w nim śledzie.

Generalnie lekka zawieszka, tempo leniwca, jakieś śniadanie, kawa, dżus, schodki i kilka niepokojących pytań: gdzie to słońce? skąd tu tyle piasku? co w brodziku robi foka? czemu kostium kąpielowy szczerbatej osiemdziesięciolatki naprzeciwko jest taki, kurwa nie wiem, …skąpy? czyje to dziecko w moim samochodzie? dlaczego mam na sobie stringi w panterkę?

Bezmyślnie odpaliłem tv, a tam Marcin Meller pyta operatora wieżyczki w czołgu czy łatwo się podrywa na czołgistę. Odpowiedź żołnierza wypierdala z kapci: w polu ciężko o dziewczyny.
Zamiast kawy.