Czwarte piętro

Gwar, z ekspresem wypluwającym wrzątek w tle, machnięcia ręką, wytarte nosy, podparte łokcie, gęsto, głośno, nie! za ciasno tu, wracam na swój nowy balkon, tam karły mierzą czas na Madagaskarze, w swoich za małych na paszport surdutach, bajkowo jest, gdy światło lampek miesza się ze świeczkowym tańcem cieni, chocholi on trochę, nijak nie zapanujesz, więc ulegnij zamiast się ścierać…
Zapraszam do mojego świata, to miejsce czeka na Twój desant, wyrzuć wszystko co masz, cały balast, przeszłość całą, wskocz w ciemność i wstrzymaj oddech – wypłyniesz po drugiej stronie, nago, ociekając poprzylepianym pomysłem na siebie, teraz już bez niego, tylko ze sobą, twarzą w twarz, bez wibracji chcących cię z powrotem, bez pikseli wzywających do realnego życia, w którym ruch to krzywe łamane, a ktoś inny ci mówi kim według niego jesteś. Możesz mnie spotkać tylko wtedy, gdy wciśniesz sprzęgło i, wykorzystując bezwład, zapomnisz o wszystkim co było.
Tutaj gdy pada, to nie pada naprawdę, tylko krople zmieniają kształt, a kształty można lepić z drobinek po wszystkich „chcę”, „pragnę”, „teraz”. Nie sięgaj za daleko, nie dalej niż wczoraj, popatrz przed siebie i wypuść powietrze.
Co teraz widzisz?

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
Aga Mania Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
ania
Gość
ania

uważaj – właśnie otworzył mi się spadochron. za chwilę wyląduję. ))))))))))

Aga M
Gość
Aga M

…sens…