Dialog

Dialog to jednak czasem za trudne dla mnie. Potrafię ulepić ze słów Tadż Mahal, ale to reakcja. Semantyka obsypująca złotem ale reakcja. By wejść w akcję – jestem wolny(nie-szybki w sensie), potrzebuję bardzo dużo czasu z wytężonym słuchem a on kulawy, często kuśtyka pod prąd, wydaje mi się, że druga osoba jest nieskończenie rozległa i nie obejmując jej całej, nie będę potrafił zrozumieć i zanurzymy się …w reakcji. Szybka wymiana sztychów pozbawia mnie serca rozlewając dookoła umysł. Tęczowy, błyskotliwy, lepiący pałace i malujący świat perfekcyjny, ale jakby bez głębi. 2D. Chyba najlepiej odnaleźć się w milczeniu, wszak ono złote, tylko gnuśnieć tak bezwładnie to strach jakiś czarny wygląda zza rogu, odpuść już lepiej, nie chichocz, bo widzą, a błazen przetarte ma rajtki i śmiesznie w tej czapce wygląda tylko przez chwilę, potem nikt nie słyszy, nie woła , jedźmy już.. Chlupie w butach, to nadzieja albo tęsknota, wszystko jedno, zrozumieć znaczy nie rozumieć, tylko z młotkiem na ten Tadż Mahal, jaki cud? – to poklejone wszystko taśmą jakąś, prowizorka, pierdolnąć porządnie i drobny mak, a potem zbieraj każde ziarenko, oglądaj albo lepiej-słuchaj! ono ma swoją historię krwistą, soczystą, zatop w niej zęby Dzikusie w Przetartych Rajtkach, potrząsam tobą do kurwy nędzy, zanim zaczniesz malować od nowa reakcją. Bo rezonując-drżysz.

  • Mo

    Skończyłam z tym blogiem. I co ja teraz będę nocami czytać? Spać normalnie pójdę chyba kurdę. Szkoda.

  • abl

    ech, posiedziałoby się kiedyś z Tobą na jakimś dachu.