Dom

Kiedyś, bardzo dawno temu, Ktoś Ważny dla mnie wykopał ogromny korzeń i przez kilkanaście lat robił z niego schody. Trwało to i trwało, latami stanowiąc wizytówkę szaleństwa twórcy, który pozwolił deszczomśniegomsłońcom łamanym na pory roku formować ten kawał drewna w coś, co tylko on widział, co działo się w jego wyobraźni. Nie użył ani jednego gwoździa, nie złamał ani jednej żerdki, nie prostował ani jednej krzywizny, tylko wyginał cały świat, aby ten dopasował się do jego schodów.
Każde pęknięcie na nich miało znaczenie, miało swoją historię, było ciągiem dalszym jego własnych zmarszczek.

W końcu postawił je pośrodku niczego i obudował domem.

***
Kilka dni temu znalazłem swój korzeń. Widok z okna, który robi mi pożar w głowie. Jest pośrodku niczego i obudowuję go domem.

 

użyj wyobraźni domek
uzyjwyobraznidom