Kłótnia

Na treningu wpadłem na Piotrka. Wyglądał jak kupa po jagodach.
– Co ty taki połamany jesteś? – zainteresowałem się jego losem. – Wyglądasz jak swój dziadek.
– Aaaa, nic – machnął ręką. – Z żoną się poprztykałem.
– Z żoną? – zdziwiłem się mało lotnie
– Z żoną. – potwierdził kwaśno.
Chwilę pomilczeliśmy, bo jakoś atmosfera siadła.
– No ale jak z żoną, co, bije cię czy jakiejś trutki do żarcia dosypuje? – nie wytrzymałem w końcu.
– Nie, ale od kilku dni śpię na kanapie w salonie. – powiedział ponuro
– Aaa… – pokiwałem głową, że niby rozumiem.
– Nawet nie było źle – dokończył – tylko po dwóch dniach przypomniała sobie, że to ona jest obrażona i się wyniosła na kanapę. Obok mnie. I, kurwa, ciasno jak w czołgu, spać się nie da…

Dodaj komentarz

4 komentarzy do "Kłótnia"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Fermena
Gość

banan na twarzy :)

Things2love
Gość

Takie życie – nic nie poradzisz ;)

Czarna Madosia
Gość

Po śliwkach. Po śliwkach kupa chyba… bardziej obrazowa…

Obserwator
Gość

łomen(m)…