Niezagranica II

Nie chcę mieszkać gdzie indziej. Umykałyby mi drobiazgi, które wlewają w świat tęczę.
Pralnia w Centrum Handlowym. Automatyczna taka. Dzwoni telefon. Słuchawkę podnosi młoda kobieta, pracownica punktu, z żelazkiem w dłoni.
– Tak, słucham – wesoło zaświergotała do mikrofoniku.
– Co ja mam? – zaskrzeczała w odpowiedzi słuchawka głosem dziadka pamiętającego Rewolucję Październikową.
– Co co pan ma? – uprzejmie zdziwiła się pani Żelazkowa
– No ajfon czy ajpad? – skrzeczał wyjaśniająco dziadek.
– Telefon czy tablet? – naprowadziła pani.
– Tablet – skonkretyzował dziadzio.
– To ajpad.
– Dziękuję. Do widzenia.

  • Fermena

    błyskawiczne porozumienie – bez bariery pokoleń ;)