Topór

Mój kolega-z-kiedyśtam, J., był policjantem. Takim z AT, który swoje predyspozycje, ukierunkowane na manualne wyjmowanie podejrzanych z domowych pieleszy o 6 rano, wyssał był z mlekiem matki. Wilczycy pewnie.
Wielokrotnie, z uwagi na wspólną pracę, widziałem jak wiązał w supły kwadratowych kozaków z drugiej strony barykady. To nie były żarty, naprawdę, facet miał pierdolnięcie, kolesie latali jak kukiełki w Guliwerze.

Kiedyś, do Znanego Lokalu W Mieście, wparowała bojówka pewnego klubu piłkarskiego, w liczbie 8 klocków, spokrewnionych z Yeti, których IQ wspólnie wynosiło 45, czyli że półgłówki. Rzeczone podmioty liryczne pragnęły wylać swoją frustrację, będącą konsekwencją porażki ukochanej drużyny, na barmanie, obsłudze, gościach i na wystroju wnętrza oraz na siedzącymi przy barze J., który spokojnie pił swoją kawkę i czytał periodyk. Sytuacja rozwijała się dość dynamicznie, dużo „huków”, kurwowania i w ogóle groźnie, ale mnie zahipnozowało zachowanie J. Otóż on odpowiadał na krzyki herszta Yetich spokojnie, rzeczowo i czytał sobie dalej. Po prostu przewracał stronę!

Cała obsługa, uzbrojona w butelki stała po jednej stronie, pośrodku J., z gazetą, pijący swoją pieprzoną kawę i po drugiej stronie neardentale piłujący japy z wyraźną chęcią mordu i rozpierduchy.
Punktem zwrotnym stał się moment, w którym dowódca komando Yeti zadał konkretne pytanie mojemu koledze: „No i co, kurwa, chcesz, kurwa, łysa pało, wyjść ze mną na zewnątrz?”. J., patrząc mu w oczy, odpowiedział: „Z takim jak ty mogę wychodzić na zewnątrz nawet dziesięć razy”. I wrócił, a jakże, do czytania swojej gazety.
Nie wdając się w dłuższy opis tego co było dalej, powiem tylko, że w efekcie, wśród krzyków-huków, wyzwisk i te pe, neardentale opuściły lokal. Bez pożogi i zgliszczy. Wyciągnąłem J. na fajka i zapytałem, czy on nie ma, do ciężkiej kurwy nędzy, układu nerwowego. Popatrzył na mnie dziwnie, tak łagodnie dziwnie i odpowiedział, że przecież chodziło o to, żeby poszli. A potem dodał, że prawdziwy wojownik nie potrzebuje wyjmować miecza.
Wniosek?
Możesz majtać toporem, a możesz nie. Twój wybór.

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
CloudWioletta Anka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Wioletta Anka
Gość
Wioletta Anka

Lekko szybko i przyjemnie. Przykro mi, ale będę musiała przelecieć wszystkie Twoje teksty.

Cloud
Gość
Cloud

To takie piękne!