Bieguny

Małżonka mojego kumpla, Maćka, poczuła krew. To znaczy od kiedy Maciek rozbił bank i objął stanowisko, Agnieszka, bo takie maćkowa połowica imię nosi, jęła się wozić jak stara Kulczykowa. Na przykład przedwczoraj kupiła sobie buty na obcasie od Manolo Blahnika za pierdyliard euro, które chyba zapierdalają po wodzie i mają swoje własne WiFi. Ale okazało się, że obcasy są za wysokie więc je skróciła u szewca za kolejny milion. No i jej czubki zadarło, tak do góry dziwnie poszły i teraz stoi przede mną i się kołysze do przodu i do tyłu.