Ślad

Łażąc po świetlówkach. Ku pokrzepieniu, gdy pożar w głowie i kurs kolizyjny na codzienność odchyloną, z chichotem urągliwym, przeciąg, trzaskające drzwi, stop!, nie wchodź tam, grząskie to więc wsiąkniesz, lepiej zamknąć oczy a wtedy ona zniknie, teraz dopiero powiedz mi jak to widzisz, no powiedz mi!! Z drugiej strony powiek jest pozytywniej, boso można łazić i tylko dźwięki wokół, Ona to wie, więc je skleja, jesteś tam jeszcze..? Nie otwieraj oczu, zmień wenflon, bo sączysz barwę a sepia miała być…
Sprzęgło. Wsteczny. Po śladach.
Gdy nie ma wyjścia-wyjdź wejściem. Tyle.